Implanty potrzebują silnych kości

Silne i piękne zęby poprawiają nasze samopoczucie i wiarę w siebie oraz korzystnie wpływają na własne samopoczucie. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę, że solidne, rzetelne i odpowiedzialne wykonanie zabiegu implantologicznego wymaga bardzo dużej wiedzy ze strony lekarzy dentystów, jak również bardzo dużej cierpliwości pacjentów. Właściwe osadzenie implantu zębowego często musi być poprzedzone odbudową kości. Tylko solidny i mocny fundament zapewnia pacjentowi pełny komfort i pewność, że zamocowany na nim implant będzie służył przez długie lata. Dentyści i chirurdzy stomatologiczni bardzo dokładnie planują odbudowę brakującego uzębienia. Proces bywa długi i żmudny, ale z medycznego punktu widzenia konieczny.

Rozmowa z doktorem Danielem Dłucikiem, chirurgiem dentystycznym specjalistą z zakresu implantologii i sterowanej regeneracji kości.

- Panie doktorze można odbudować kości ?

- Można, a w niektórych przypadkach jest to nawet konieczne. Zdarza się, że ilość własnej kości pacjenta bywa niewystarczająca, aby wprowadzić wszczep (implant). Odpowiedzialny chirurg nigdy nie zaproponuje pacjentowi osadzenia implantu jeżeli nie będzie miał pewności, że wszczep będzie stabilny i mocny. Często braki kostne w obrębie żuchwy lub szczeki do której mocuje się implanty wymagają wielotygodniowych czasem kilkumiesięcznych okresów przygotowawczych, podczas których regeneruje się te ubytki. Świadomy całego procesu implantologicznego pacjent musi być przygotowany na potrzebę uzupełnienia ubytków kostnych i na dłuższy - niż w klasycznych przypadkach - proces osadzania implantu.

- W jakich przypadkach konieczna jest regeneracja kości?

- Zazwyczaj mamy do czynienia z 3 typami uszkodzeń kości. Pierwsze to periodontopatie - to uszkodzenie spowodowane jest przez bakterie znajdujące się w płytce nazębnej. Jej złogi powodują zniszczenie tkanek utrzymujących zęby; wspierająca ząb tkanka zanika i aparat więzadłowy zęba wraz z otaczającą go kością zostają zniszczone. Druga to zmiany przywierzchołkowe. Ten defekt powstaje poprzez zapalenie pęczka naczyniowo-nerwowego (tętnice, żyły lub nerwy) w okolicy wierzchołka korzenia. Tego rodzaju zapalenie
prowadzi do zniszczenia struktury kostnej. Wreszcie ostatni rodzaj spowodowany jest przez ekstrakcje, czyli usuwaniem zębów, wtedy często następują rozległe uszkodzenia kości szczęki. Wszystkie wyżej wymienione sytuacje wymagają określonych, specyficznych procesów regeneracyjnych.

- Ilu pacjentów potrzebuje tego typu regeneracji?

Większość. Procentowo jedynie u około 30% pacjentów nie potrzeba stosować metod regeneracyjnych kości. Okres leczenia biomateriałami trwa od 3-12miesiecy. Są też przypadki skrajne, wynikające z uszkodzeń mechanicznych. Od kilku miesięcy pracuję z Pacjentką, która została postrzelona z broni palnej. Kula uszkodziła jej żuchwę i szczękę powodując w ich obrębie liczne ubytki kostne. Wcześniejsze próby rekonstrukcji nie powiodły się. Teraz zastosowaliśmy specjalistyczne biomateriały dzięki którym powinniśmy uzyskać zadowalające nas wyniki; czyli takie które pozwolą nam osadzić w późniejszym terminie implanty zębowe.